Nie lubię czytać poradników ...

On maj 10, 2016

Dojrzewam etapami... poradniki....życie... anty - poradniki ... życie.... Okazuje się, że wszystko fajnie można połączyć ze sobą, kiedy natrafi się na coś , co nie powoduje w nas poczucia winy ,że robimy coś źle lub nie poucza,że TYLKO rady zawarte w ich książce są dobre, rozsądne i sprawdzają się na dłuższą metę.... Znalazłam dwa takie  poradniki - dla obojga rodziców- napisane przez MEG MEEKER . Pozwólcie że opowiem wam o nich kilka słów.

Czytam poradniki sporadycznie. Uznając wyższość piszących je ludzi , nie uznaję informacji w nich zawartych, które miałyby rzekomo zmienić moje życie na lepsze , rozwiązać wiecznie pojawiające się w naszej wielodzietnej rodzinie problemy.

Jednak raz na jakiś czas pojawia się coś wartego uwagi. Wydawnictwo M przysłało mi dwa tytuły do recenzji , napisane przez kobietę, lekarza - pediatrę, matkę czwórki dzieci, czyli takie mega 3w1 :-)

Meg Meeker w swojej książce "10 zwyczajów szczęśliwych matek " nie sadzi wydumanej , znanej juz wszystkim prawdy . Przedstawia opowieści prawdziwych matek, które borykają się z tymi samymi co Ty i ja problemami . I wierzę, że wie co mówi bo w swojej karierze nasłuchała się ich opowieści więcej niż mam włosów na głowie ( obiecuję - łysa nie jestem i aczkolwiek daleko mi do czupryny stulecie , place łyse u mnie nie występują )

Każdy z nas chce być dobrym rodzicem. Dla niektórych , potrzeba ta stała się istną obsesją. A przecież tak naprawdę najważniejsze to cieszyć się z bycia matką ( przyznaję - mam momenty kiedy się nie cieszę :-) 

Ksiażka , którą z prawdziwą przyjemnością przed ciepłym kominkiem przeczytałam w dwa wieczory nie mówi jak być lepszą matką- takich ksiażek jest mnóstwo . Ona pokazuje jak można być szczęśliwszą mamą. A to akurat przyda się każdej z nas. Każdej.  Wiele historii o których opowiada Meg to tak naprawdę historie, z którymi może się identyfikować większość z nas.

Miło jest przeczytać, że moje problemy aż takie wyjątkowe nie są i boryka się z nimi wielu rodziców. Ale to samozadowolenie tak naprawdę nie jest złośliwe. Tak... ja i inne mamy mamy podobne problemy. I co dalej?  Historie przedstawione w książce pokazują co trzeba zrobić . Każda historia ma swój finał, który jest rozwiązaniem jakiejś sytuacji , końcem opowieści. A my - mamy - musimy teraz odwalić dalszą robotę i przenieść te sytuacje na swój domowy grunt, dostosować je do swojej rodziny i idąc za ciosem i sugestiami zawartymi w konkretnych opowieściach - raz na zawsze rozprawić się z tym co w naszym macierzyństwie zgrzyta i nie wychodzi tak, jak powinno. Szczęśliwa mama to podstawa szczęśliwej rodziny, czyż nie? 

Takie książki czyta się jednym tchem. Ja tak zrobiłam i wierzę, że i wy możecie. Może w ramach noworocznych postanowień, których przynajmniej połowa i tak ląduje w śmietniku zapoznacie się z treścią tej książki i zamiast zmian kosmetycznych zabierzecie się do rozwiązywania problemów i zmiany waszego macierzyństwa od samego źródła ? Tego sobie i wam życzę.

Jestem wścibska . Nic na to nie poradzę. Lubię wiedzieć więcej niż powinnam a dzięki drugiej książce od Wydawnictwa M mogłam sobie bezkarnie pofolgować. W drugiej książce - poradniku , Meg Meeker wzięła na tapetę relacje ojciec - córka. Skomplikowany to układ i związek. Wie o tym każda córka, wie każdy ojciec.  

Mój mąż odkrywa właśnie tę prawdę życiową wiedząc, że jest niejako na początku swojej drogi, którą rozpoczął sześć lat temu przy narodzinach naszej  najmłodszej latorości - Basi . 

Zanim  ksiazka ,którą mam przyjemność wam w skrócie przedstawić trafi w ręce mojego męża, osobiście postanowiłam zagłębić się w temat. 

Autorka sama była córką, ma trzy własne córki i jako pediatra pomaga wielu młodym dziewczętom. Meg Meeker świetnie pokazuje co jest ważne w ojcostwie z perspektywy córki. Za co będzie ojcu wdzięczna jako kobieta, mimo że na to samo złościła się jako dziecko czy nastolatka. Na co musi uważać ojciec, żeby nie zostawić w córce trwałej rany. Autorka za pomocą konkretnych przykładów pokazuje każdemu tacie, jak moze radzić sobie w sytuacjach, przerastających jego ojcowski umysł, kiedy powinien wyluzować, o co zadbać, jak otworzyc sie na świat swojej córki, będący tak odmiennym od tego, w którym sam żyje.

W jedym z fragmentów książki autorka mówi tak: 

" Na początku swojego życia, Twoja córka będzie odczuwała twoją miłość. Pod koniec życia, będzie o Tobie myślała. Od ciebie zależy co stanie sie w międzyczasie. Kochaj ją w sposób nietuzinkowy. Na tym polega istota wspaniałego ojcostwa! "

Takie proste wydawałoby się rady dają siłę i kopa do działania. Lubię książki dające mi poczucie,że wiedza , którą dzięki nim zdobyłam nie pójdzie na marne, że będzie wykorzystana w fajny sposób. Książka niedługo wyląduje u mojego męża. Czas pokaże, jak wiele z tych porad wcieli w życie. 

Rola ojca w naszym społeczeństwie coraz bardziej degradowana jest do kwesti finansowych. Nie powinno tak być! Pokażmy ,że nie musi !Związek ojca ze swoimi córkami to piękna relacja, jeśli tylko się o nią zadba.Ojciec to pierwszy mężczyzna w życiu kobiety. Jego rola jest więc decydująca w jej późniejszym życiu – decyduje o jej poczuciu wartości, o charakterze, rzutuje na podejmowanie przez nią decyzji życiowych. Ta książka wspaniale pokazuje w jaki sposób wychować silną i mądrą kobietę, co bez wątpienia jest celem i marzeniem każdego ojca. Sztuka nie łatwa do osiągnięcia... ale dzięki temu poradnikowi jakoś... łatwiejsza:-)



Komentarze


Zostaw swój komentarz