MAŁY DESIGNER - zestaw dla małych wielkich projektantów

On maj 18, 2017

ABY MIEĆ PARĘ DOBRYCH POMYSŁÓW, TRZEBA MIEĆ WIELE POMYSŁÓW...

Nowe idee, koncepcje i skojarzenia . Kreatywność wiele ma imion. Każdy z nas ma w sobie to coś. Każdy tworzy na potrzeby swoje i innych codziennie. W dzisiejszych czasach kreatywność przybrała jednak trochę inne oblicze - Na topie jest dla nas slow food, książki Bondy, jazda na rowerze do pracy , japonki robione w Polsce czy koce minky, w które otulamy nasze dzieci od momentu ich narodzenia. Jak bardzo jednak jesteśmy kreatywni robiąc dokładnie to samo co inni? Nie zrozumcie mnie źle - ja sama umościłam sobie przytulne gniazdko na kanapie z Ikea, w której czuję się nad wyraz komfortowo i bezpiecznie. Piszę do was ten tekst siedząc na tarasie przy stoliku szklanym kupionym w Leroy Merlin - dokładnie takim samym , jaki mają moi sąsiedzi mieszkający w segmencie obok. Kreatywne? Hmm. Może? Z pewnością „wygodne” i „moje”. 

A co z innowacyjnością, podbojem kosmosu i całą resztą? 


I w jaki sposób wpisują się w cały ten obraz klocki drewniane, o których chciałam wam tutaj opowiedzieć ? 


Każdego dnia powstaje nowy, elektryzujący wszystkich pomysł, który daleko wykracza poza ramy „normalności” . Niektóre z nich giną w mrokach dziejów, niektóre nie sprawdzają się w praktyce , a jedynie nieliczne wybijając się poza przeciętność „dają czadu”

Takim właśnie projektem jest  MAŁY DESIGNER , który zachwycił moją rodzinę, sprawił, że Jack przesiaduje nad „patykami i kółkami” długi czas codziennie , mnie dając chociażby chwilę czasu na napisanie tych kilku słów do was. 

Mały Designer  urodził się w głowie pewnej zdolnej studentki Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi , która stworzyła go i wyprodukowała w kilku egzemplarzach na potrzeby pracy dyplomowej. Zachwycił profesorów i przy okazji wszystkich, którzy się z nim zetknęli . 

Dlaczego?

Ponieważ w prostocie jest największa moc. Cała siła tego zestawu tkwi w nie narzucaniu, nie podpowiadaniu  dziecku żadnych rozwiązań . Nie ma tu instrukcji , z którą można by osiągnąć zamierzony przez producenta efekt końcowy . Tutaj nawet efekt końcowy może być punktem wyjściowym kolejnego zagadnienia i projektu. Tak jest w przypadku moich dzieci, które lubią przy zestawie majstrować razem i osobno, każdorazowo dając coś od siebie, dodając bez ingerowania w projekt poprzednika - nie ma „mamo on mi zepsuł”. Jedyne co mogę usłyszeć to :”mamo, on/ona mi zmienił” A to niekoniecznie może oznaczać coś złego. Zgodzą się z tym wszyscy, którzy mają do czynienia z tym zestawem. 

Kilka patyków różnej długości, kilka kółek z dziurkami , dziwnie ponacinanych  i rożnej wielkości - ot i cały zestaw. Usłyszałam ostatnio od kogoś, kto obserwował mojego syna bawiącego się tym zestawem czy „nie boję się, że moje dziecko zrobi sobie tym patykiem krzywdę?” Odpowiedź jest banalna - nie , nie boję się. Dziecko może sobie zrobić krzywdę wszystkim - wie to każda mama, którego dziecko połknęło guzik, włożyło sobie kulkę do nosa, przecięło boleśnie rękę kartką papieru , nabiło guza waląc się plastikowym młotkiem z „małego majsterkowicza” . Nie daję się zwariować , nie zawijam swoich dzieci w folię bąbelkową. Obserwuję, uczestniczę i pomagam w razie potrzeby. Nie odwalam jednak roboty za nich . Po co ? Żeby zabić w nich tę nieograniczoną, dziką kreatywność , która siedzi w nich nieujarzmiona od urodzenia ? 


Tak więc zestaw omawianych przeze mnie klocków drewnianych to nie tylko zwykłe patyki. „To system pracy , który ma wspomagać naturalną kreatywność dziecka . To połączenie zestawu drewnianych klocków z kartką papieru , gumką i zadaniem projektowym. Elementy łączące nie zostały narzucone , gdyż to dziecko ma postanowić , czy chce łączyć elementy chwilowo opierając się tylko na prawie ciążenia czy będzie używało pomocy łączących takich jak kolorowe gumki recepturki ( są w zestawie ) dla trwalszego efektu . 


Suma sumarum - na stronie MAŁY DESIGNER  projektantka dokładnie wyjaśnia , co można zrobić z zestawem, od czego zacząć , jak wesprzeć dziecko w działaniu . 

Autorka sama mówi - zwracając się do nas - rodziców , że „ każdy pomysł jest ważny i wartościowy. Nie ma tutaj rozwiązań prawidłowych - są tylko mniej lub bardziej ciekawe. ABY MIEĆ PARĘ DOBRYCH POMYSŁÓW, TRZEBA MIEĆ WIELE POMYSŁÓW”

Polecam ten zestaw - w moim domu zyskał grono zwolenników , którzy codziennie mierzą się z nimi w różnych sytuacjach . Fantastyczne wykonanie, polskie drewno, „góralska robota” z Krosna , wszystko zapakowane w ręcznie szyty worek z surówki - to jest panie i panowie przepis na sukces . Sukces waszych dzieci , bo autorka tego zestawu już go odniosła . 

Zamówienia można składać przez fanpage małego DESIGNERA TUTAJ

Polecam serdecznie ! 



Komentarze


Zostaw swój komentarz