EZPZ - bo kiedy matka coś wymyśli to zawsze jest strzał w dziesiątkę!

On kwietnia 28, 2016

Kiedy dziecko zaczyna przygodę z samodzielnym jedzeniem - początki są urocze... trafi do nosa, połowa spadnie, pobrudzi się po łokcie - jest zabawa, śmiechy i tysiące zdjęć. Po pewnym czasie zabawa przeradza się we frustrację, bo nie znam żadnego rodzica, który po 2 latach samodzielnego jedzenie przez dziecko z uśmiechem na ustach i na kolanach wyciera z podłogi rozmaślonego banana, miskę z całą zawartoscią, która tylko w teorii powinna znaleść się w brzuchu małego wojownika ...

EZPZ talerzyk / miseczka do jedzenia 

Zabiera stres i bałagan z wszystkich posiłków dziecięcych :-)

  

Ezpz - często tak mówimy w domu. Bułka z masłem, proste jak drut! Takie znaczenie ma mniej więcej to wyrażenie po przetłumaczeniu na polski. I nie można się nie zgodzić. Mata, która nie przesuwa się, nie odpada, nie można jej poderwać, wyrwać, zrzucić ze stołu - to wybawienie wielu rodziców. Cieszę się, że frustracja jednego rodzica przerodzila się w spokój i radość innych. Pewna mama trójki chłopców, mieszkająca w USA, mająca dość bałaganów przy posiłkach swoich dzieci, wymyśliła matę, która przyssana do podłoża, scalona  z miseczką lub talerzem z podziałem na trzy części nie wymusza od rodzica sprzątania na kolanach, karmienia do upadłego, uczy malca samodzielności przy ogólnej radości reszty domowników.


 

Samodzielne jedzenie to krok milowy w rozwoju każdego dziecka. Jeśli to czytasz, to zakładam, że dawno to wiesz - jesteś rodzicem, będziesz nim, szukasz nowości , które ułatwią ci rodzicielską egzystencję. Zapewniam Cię więc, że dobrze trafiłaś/łeś :-) 

Wielokrotnie podczas mojej rodzicielskiej podróży, która trwa już 13 lat , siedziałam ze łzami w oczach pod stołem zbierając obiad któregoś z moich dzieci z podłogi. Albo siłowałam się z nimi trzymając miseczkę ( z przyssawką) lub talerzyk na stole, nie pozwalając na zrzucenie jej z całą zawartością na podłogę. Skutek byl różny - czasem się udawało, czasem nie . Jedzenie w niewprawnych paluszkach często ląduje nie tam gdzie powinno ale kiedy cała mata nie rusza się z miejsca - zawsze jest większa szansa, że lwia część pożywienia znajdzie się w ustach zamiast pod stołem.

  

Mata jest na tyle ciężka, że małemu dziecku nie uda się jej przesunąć samodzielnie . Wyjątkiem jest sytuacja kiedy pod matą znajdzie się jakiś okruch, lub stół nie jest do końca czysty. Wtedy całość może przyssać się niedokładnie. Gibkość i elestyczność maty jest fantastyczna! W "normalnych okolicznościach przyrody" kiedy Jack walił łyżeczką w brzeg talerza, ten przechylał się a jego zawartość lądowała w różnych miejscach. Tutaj nie ma takiego zagrożenia. 

Warto podkreślić, że chociaż cena talerzyka lub miseczki może już na wstępie lekko przygiąć ( od 88 zl za miseczkę do 105 za talerzyk 2w1 - ceny takie znalazłam w sklepie www.tatata.pl) te pieniądze już po pierwszym posiłku dziecka uznacie za badzo dobrze zainwestowane. Nie - nie wydane. Zainwestowane

Oto kochani rodzice wydaliście sporo kasy na coś co:

                                  • Wykonane są z wyjątkowego silikonu spożywczego – całkowicie bezpiecznego w kontakcie z jedzeniem, 

• Nie zawiera BPA, PVC, ołowiu czy ftalanów, 
•  jest hipoalergiczne,
• jest antybakteryjne – nie rozwiną się na nim żadne bakterie, grzyby ani pleśń,
• Łatwo się czyści już samą ciepłą wodą z mydłem. 

*  Można również myć w zmywarce,

• Można podgrzewać w mikrofalówce, 
• Można używać w piekarniku ( tego jeszcze nie próbowałam ale tak jest rzeczywiście napisane)

• Szczególną zaletą produktów EZPZ jest również to, że będą zawsze wyglądać jak nowe – silikon nie ulega bowiem korozji, nie rysuje się, ani nie przebarwia – jest więc właściwie niezniszczalny. 

Tak więc do wyboru macie - talerzyk z trójpodziałem ( my właśnie taki testowaliśmy ) lub miseczkę . Czyli dla każdego coś fajnego. O miseczce wam nie opowiem , bo nie miałam jej w rękach . Talerzyk natomiast królouje w naszym domu od prawie miesiąca. Jack je na nim codziennie praktycznie dwa - trzy razy. Jego samodzielność wzrosła w tym czasie ogromnie. On cieszy się że coś mu wychodzi, my cieszymy się ,że próbuje i się nie zniechęca ( banany i kiwi są śliskie - do tego dostaje mini widelczyk dla dzieci) . Przy okazji ćwiczy motorykę małą, która usprawnia mu rączkę i w przyszłości pomoże w ładnym pisaniu, posługiwaniu się nożyczkami etc ... 

 

Każdy posiłek może być teraz kolorowy i zachęcający do jedzenia. Każdy - to małe dzieło sztuki :-)


 

 

Jedyne, co zaskoczyło mnie na początku to rozmiar maty .

Jej wymiary: 38,1 x 25,4 x 2,5 cm
Objętość każdego z okienek : 120 ml, 120 ml oraz 300 ml

Mata jest na tyle duża, że na większość standardowych tacek przykrzesełkowych dla dzieci się nie mieści. Zaskoczyło mnie to ale rozwiązanie znalazło się szybko. Od naszego krzesełka z IKEA odczepiłam tackę, matę postawiłam na stole i dosunęłam do niej Jacka. Teraz uczestniczy w naszych głównych posiłkach i bardzo mu to odpowiada. Tak się przyzwyczaił, że z matą żadnych cyrków nie zrobi, że nawet, kiedy postawiłam ją na tacce dopiętej do krzesełka - jakoś nie zwrócił na to uwagi . Nie udałoby mu się niczego raczej zrzucić ze względu na wagę całości - ale zdecydowanie szanse miałby większe. jak do tej pory jednak nie próbuje :-)

W USA można już kupić mniejsze miseczki EZPZ,  które pasują do większości tacek .U nas narazie ich nie ma , chociaż podejrzewam,że to jedynie kwestia czasu. W te wakacje jedziemy do Minnesoty więc postaram się nabyć takową. Jeśli mi się to uda - pokażę wam jak wygląda i czy rzeczywiście będzie pasować do tacek krzesełkowych . 

 

 

Zarówno talerzyki jak i miseczki kupić możecie w czterech żywych kolorach - dla każdego coś fajnego :-) Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie . 

Wiele sklepów oferuje w swoim asortymencie ten wynalazek. Ja sugeruję wam na początek polubić polską stronę : EZPZ Polska   - często organizowane są tam konkursy w ktorych wygrać możecie takie maty - u mnie też niedługo będzie konkurs więc szykujcie się :-)

 

Polecam wam ten zakup gwarantując, że nie będą to pieniądze wyrzucone w błoto. Ta mata zastąpi wam wszystkie inne , których używaliście do tej pory. Jest eco friendly, wielofunkcyjna, estetyczna , a co najważniejsze - i jest to dla mnie największą rekomendacją - mój syn ją uwielbia! 



Komentarze


Zostaw swój komentarz