TATA W BUDOWIE - co może przytrafić się także Tobie !

On marzec 19, 2016

Właśnie zostałeś ojcem. Dziewczynki. Super! I co teraz? Rodzicielstwo z męskiej perspektywy opisane w książce "Tata w budowie" to must have na półce każdego rodzica !

 

Bardzo lubię czytać felietony świeżo upieczonych rodziców. Szczególnie te, które pisane przez ojców - prezentują niejako drugą stronę rodzicielskiego medalu . Nie mając jednak specjalnie za dużo czasu - w końcu sama mam czwórkę dzieci  :-) - czytam tylko wybrane blogi, felietony, książki.

www.tatawbudowie.pl od razu przypadl mi do gustu. Przez Facebook doszłam do strony internetowej a stamtąd do książki , która - wydana przez Wydawnictwo Albatros - miała właśnie swoją premierę 3 dni temu . 

Genialne, śmieszne , wzruszające, prawdziwe. To historie każdego z nas . Opowieść o budowaniu więzi uczuciowej z własnym dzieckiem widziana oczami taty - czasem prześmiewcza, czasem na serio - daje dużo do myślenia. Pokazuje, że ojcowie też potrafią - i chcą - zostawać samodzielnie ze swoim dzieckiem . I świetnie im to wychodzi. A dzieci po takiej tatusinej opiece nie wyglądają na emocjonalnie wydrenowane, głodne, obsmarkane, brudne i płaczące. Gdzie wyobraźnia matki nie sięgnie - tam ojca pójdzie :-)                                I bardzo dobrze.

Niesamowite ilustracje Marii Apoleiki dodają całości pikanterii, obrazując fenomanalnie zmagania Tomka Bułhaka z jego córeczką  Zu.

 

To, co przytrafia się każdemu rodzicowi codziennie, czasem trudno ująć w słowa. Cieszę się, że autorowi się udało. Czytając kolejne felietony, przypomniałam sobie , jak to było, kiedy - jako świeżo upieczeni rodzice - zmagaliśmy się z mężem z dobrymi radami, pierwszym wyjściem na spacer, napadem gadżetów niemowlęcych, bez których - podobno - nie moglibyśmy się obyć. Nabraliśmy sie na wiele z nich. Cieszę się więc ,że teraz ludzie są mądrzejsi  ( też dałam się naciąć na podgrzewacz do butelek i - podobnie jak autor - zrezygnowałam z niego po dwóch razach:-)

 Kolejny super przykład : Kwękolenie - zjawisko powszechnie znane każdemu człowiekowi posiadającemu potomstwo -  z którym zmierzył się autor książki, jest fenomanalne. Polecam każdemu. Ciekawe jakie typy kwękolenia wy - jako rodzice moglibyście wytypować. U mnie też występowały ( i nadal występują bo po raz czwarty przewinęłam taśmę rodzicielską do początku ) : 

kwękolenie roszczeniowe

kwękolenie emocjonalne 

kwękolenie z braku lepszej koncepcji 

kwękolenie z niemocy

kwękolenie egocentryczne

To jeden z moich ulubonych felietonów. Co autor mial na myśli? Nie powiem, bo nie chcę wam zepsuć przyjemności przeczytania tego rozdziału. Ubawicie się po pachy - to gwarantuję:-)

 

Coraz więcej mówi się o męskim rodzicielstwie. Swiat idzie do przodu, więc i stereotyp zdystansowanego, wiecznie zmęczonego, nieobecnego ojca odchodzi w przeszłość. Jaki jest ideał? Nie wiadomo... Każdy facet kształtuje go w swoi gnieździe rodzinnym indywidualnie. Moim zdaniem on nie istnieje . Nie ma jednego słusznego modelu ojcostwa. Ale swoją otwartością, umiejętnością do przyznawiania się do porażek i chęci ponownego próbowania budowania super relacji ze swoją córeczką Tomek Bułhak zdecydowanie zmierza w dobrym kierunku bycia tak idealnym jak to tylko mozliwe . Budowanie więzi z dzieckiem to nieustająca praca . Z Taty w budowie można wywnioskować, że u niego wszystko jest cool :-) To opanowanie i dystans do wielu rzeczy będzie mu teraz potrzebne - szczególnie od niedawna , kiedy do Zu dołączyła jej młodsza siostra - Basia :-) Już nie mogę się doczekać kolejnej książki - w końcu wychowanie dwójki dzieci to zupełnie nowe zjawisko - a każdy rodzic - w tym ojciec - wpływa na nowe, nieznane terytorium. 

Wiem, bo sama przechodzilam to cztery razy :-) 

Polecam ze wszystkich sił Tatę w budowie.

Wydawnictwo Albatros. Do kupienia m. in w Empiku.



Komentarze


Zostaw swój komentarz