O KURZA STOPA! MOTYLA NOGA weszła w PSIĄ KOŚĆ! Gry ilustrowane rysunkami Andrzeja Mleczki to HIT!

On maj 20, 2019

Andrzej Mleczko to rysunkowa potęga tego kraju , którego zna każdy z mojego pokolenia. I pokolenia moich dzieci! To niezaprzeczalny krol satyry rysunkowej, która przenikliwie obrazując naszą rzeczywistość trzyma rękę na pulsie tego co tu i teraz. A teraz? Teraz zabrał się za ilustrowanie gier karcianych dla dzieci - i znowu majstersztyk czyli tak zwany strzał w 10!

Nigdy nie polecałam kupowania pod jakąś okazję - UWAGA! Zbliżają się śwęta/ dzień Dziecka/ Matki/ wujka/ uśmiechu/ kota czy psa - kup kup kup!

Przepraszam ale nie praktykuję takich zakupów. Kupuję wtedy, kiedy widzę ,że coś jest tego warte i jakoś wzbogaci mnie czy kogoś , komu zamierzam kupić daną rzecz. 

Jeśli więc kupujesz z okazji bez okazji  - zapraszam! Jeśli jesteś organizacyjnym guru planującym zakupy na wszystkie / większe / mniejsze okazje -zapraszam rownież.

Mleczkowo ilustrowane gry zachwycą każdego w wieku od lat 6 do 100 ( i powyżej ) 

Ja korzystam już od kilku miesięcy - dlatego z czystym sumieniem i bez zbędnych farmazonów polecam Ci zanurzyć się głębiej. 

Do wyboru masz 3 gry, w tym samym schemacie ale innej tematyce. Dla każdego znajdzie się coś fajnego!

Osobiście kocham taką rożnorodność - kiedy spodoba ci się jedna gra , wiesz,że czekają na ciebie jeszcze dwie inne;)

Gry rozwijają percepcję i koordynację wzrokowo – ruchową dzięki czemu podwyższa to sprawność manualną dzieci.

Uczą koncentracji, rozwijają wyobraźnię, ćwiczą refleks i spostrzegawczość.

Wspólna zabawa wzmacnia więź z rodzicami oraz innymi dziećmi. Gry uczą przestrzegania reguł, integracji i rywalizacji - dziecko nabiera umiejętność radzenia sobie z przegraną jak i ze zwycięstwem. Podczas rozgrywki dzieci poznają zasady fair play oraz nabierają świadomość, że przegrana nie jest porażką. Trudna jest to strasznie sztuka do opanowania - szczególnie, jeśli ma się lat 6 lub mniej - da się jednak przy tej grze z tego wybrnąć dość szybko, bo gra jest wartka i czasu na analizę jest mało:-)

Dziecko poznaje swoje możliwości i uczy się je oceniać - kształtuje się umiejętność porównywania i obserwacji. Gry wpływają na funkcję integracyjną, ważny czynnik integrujący u dzieci proces poznawania, oceniania i przeżywania. Gry uczą dziecko samodzielności, podejmowania działań i zainteresowania. Podczas rozgrywki dzieci uwalniają swoje emocje.

PSIA KOŚĆ

Piłka, miska, poduszka, skarpeta i kapcie...

Rozpoczęło się niezwykłe polowanie na psie skarby! Wskaż psa, który jest najszybszy, i w nagrodę zdobywaj punkty.

Krzycz: „Psia kość!”, gdy zobaczysz psa z kością, i wygraj grę.

PSIA KOŚĆ! to gra dla całej rodziny; liczą się w niej refleks i spostrzegawczość!

Cel gry jest prosty - trzeba zdobyc jak największą ilość punktów. A każda karta, to jeden punkt. Jedna rozgrywka trwa przeciętnie 15 minut. Im mlodszy uczestnik, tym wolniej na początku się gra. Ni mniej jednak z czasem gra nabiera tempa i rozmachu, a pokoj w którym grają dzieci - rośnie w ilość zużytych w nim decybeli:-)

Czytelna instrukcja przeprowadzi nas przez pierwszą grę - nie ma potrzeby korzystania z niej ponownie, co dla mnie jest wielką rzeczą - strasznie nie lubię siedzieć przy jakiejkolwiek grze z instrukcją na kolanach przez całą rozgrywkę . 

Fajnie jest wyciągnąć tę grę, kiedy zmęczenie przy lekcjach bierze górę i trzeba znaleźć szybką odskocznię na kilkanaście minut.

KURZA STOPA

Kurza stopa to druga ( choć może być pierwsza - jak kto woli ) gra, z ilustracjami, które powalają kunsztem każdego rodzica, jednocześnie powodując salwy śmiechu u dzieci . 

Robaczki opanowały podwórko i bawią się z kurką w ciuciubabkę. Tak dalej być nie może! Pomóż kurce wyłapać robaczki, bo sama sobie nie radzi. W odpowiednim momencie krzycz: „Kurza stopa!”, aby zgarnąć je wszystkie ze stołu. KURZA STOPA! to gra dla całej rodziny; liczą się w niej refleks i spostrzegawczość.

Cel gry jest podobny jak w grze poprzedniej - trzeba zebrać jak najwięszą liczbę kart. Mamy tutaj kury i robaki.

W trakcie zabawy korzystamy z dwustronnie malowanych kart, które łączymy według wzoru – kształtu robaka, na którego poluje kura. Nie ma tutaj labiryntów, jak w grze „Psia kość”, natomiast również istotna jest szybkość reakcji i uważna obserwacja kart. Sześciolatek spokojnie opanuje zasady, nastolatek szybko wciągnie się i uzależni :-) 

Tego typu gry karciane są fenomenalnym preludium do bardziej skomplikowanych zestawów, wymagających więcej czasy, atencji i dostosowywania się do zasad gry. Po takim początku - można sobie w domu wychować miłośnika gier karcianych i wszelkich planszówek.

MOTYLA NOGA

Motyla noga to trzecia - ostatnia propozycja gry karcianej dla dzieci , w których maczal swoje genialne palce Andrzej Mleczko. Tym razem koncepcyjnie wracamy do psiej kości i labiryntów, aczkolwiek są one zupełnie inaczej budowane, gdyż tworzą je ścieżki celów, a nie zamykają ściany. 

Na zestaw sklada się 59 kart oraz instrukcja, która - jak w poprzednich grach - wymaga przeczytania tylko raz. Nie jest to skomplikowana rozgrywka. Nie jest skomplikowana ale mocno wciąga, szczególnie,że czas gry oscyluje pomiędzy 10 a 15 minut. W sumie to powoduje to, że można w tę grę grać dłużej niż w Monopoly, bo chce się zaczynać wciąż i wciąż od nowa.

Zabawa uczy dziecko uważnej obserwacji, ponieważ musimy śledzić karty, szybkiej reakcji – na odpowiedni rysunek specjalny, koncentracji uwagi – na linii łączącej obiekty na kartach. Jestem pod wrażeniem, jak dobrze można zaplanować grę , w której zawsze ktoś wygrywa , akcja jest wartka, a jednocześnie nie ma częstego obrażania się na przegraną, bo kolejna rozgrywka już jest na horyzoncie:-)

Reasumując - każda z tych gier wciąga, angażuje graczy, nie jest wysoce skomplikowana, zajmuje mało miejsca , więc można ją zabrać ze sobą na wycieczkę, wakacje, podarować jako fajną alternatywę na dłużącą się imprezę dla dorosłych, na której są dzieci.

Zanurzą się w niej zarówno miłośnicy kotów, psów jak i ptactwa domowego ( i robaków ) :-)

Ilusracje Mleczki są nie do pokonania, powodują salwy śmiechu, angażują wizualnie ( zanim zabrałam się za czytanie instrukcji - musiałam przejrzeć poszczególne ilustracje - są super!) 

Polecam na NIEPREZENT, BEZ OKAZJI , NA KAŻDY DZIEŃ . 

Lub jeśli koniecznie musicie - na każdą okazję , w której chcecie obradowanemu dziecku powiedzieć, że je lubicie, kochacie, szanujecie, zależywam na ich ogólnym rozwoju i wspólnym z wami spędzaniu czasu. 

Gry do kupienia w wielu dobrych księgarniach oraz na oficjalnej stronie producenta

GRY PLANSZOWE MDR



Komentarze


Zostaw swój komentarz