PRZYGODY ŚWINKI MALINKI I SŁONIA LEONA - gratka dla malucha, nauka dla starszaka od Wydawnictwa Babaryba

On styczeń 16, 2019

Przyjaźń pomiędzy świnką a słoniem jest możliwa. Udowadnia to genialny Mo Willems ( scenarzysta „Ulicy Sezamkowej”, Wielokrotny zdobywca nagród Emmy) , powołując do życia parę przyjaciół o diametralnie różnych osobowościach. Słoń Leon jest poważniejszy i wszystkim się przejmuje. Jego przyjaciółka - świnka Malinka natomiast - jest postacią roztańczoną, emocjonalną i charyzmatyczną. Wszędzie jej pełno. Razem - jak Flip i Flap - przeżywają niesamowite przygody, z których zaśmiewać do rozpuku będzie się wasz maluch. Gwarantuję!

Dwie książki z serii o tych prześmiesznych postaciach, które mieliśmy okazję czytać 

( i powtarzamy to regularnie , co wieczór , od ponad tygodnia) to:

„Złamałem trąbę!” oraz „Mogę grać z wami?”  wydane przez 

WYDAWNICTWO BABARYBA

W książce „Złamałem trąbę” sytuacja zaczyna się dość smutno - słoń Leon przychodząc na spotkanie ze świnką Malinką prezentuje mocno zabandażowaną trąbę. Zaciekawiona Malinka pyta o przyczynę takiego urazu, a Leoś opowiada, co mu się przytrafiło. 

 

Historia tak prosta, jak wciągająca. Przyznaję, że czytając ją po raz pierwszy, sama byłam ciekawa, jak autor wybrnie z sytuacji, w którą wplątał Leona. Przyznaję - zrobil to po mistrzowsku.

Bardzo bardzo polecam przy czytaniu tek książki dziecku - o mocną intonację i „przeżywanie słowem” kolejnych stron. Nadają one dramaturgii calej sytuacji i sprawiają, że wasze dziecko będzie chciało czytać tę książkę non stop. 

Komiksowe chmurki dodają całej książce sensu - tekst jest tu tylko dialogowy - nie ma narratora , więc łatwo śledzić ( maluchy mogą paluszkiem) co kto mówi. 

Przepiękne , proste ilustracje nadają całości charakteru - rysunek pokazuje dokładnie mimikę postaci - nie trzeba tutaj narratora opowiadającego, co w danym momencie myśli lub czuje słoń czy świnka.

Mega polecam! 

Kiedy zaczęłam czytać ją Jack’owi z podziałem na glosy , mocno intonując, zleciało się pół domu :-)))

Twarda okładka, grube kartki, przepiękne, nasycone ilustracje. Genialnie sprawdzi się do czytania maluszkowi lub jako samodzielna pierwsza lektura.

Książka do kupienia TUTAJ

Druga książka z serii, nieustanie powodująca salwy śmiechu i notoryczne wymuszanie czytania JESZCZE RAZ I JESZCZE RAZ ,

to „Mogę grać z wami?” 

Leon i Malinka chcą pobawić się w rzucanie piłką, kiedy do zabawy niespodziewanie chce dołączyć wąż. Wiadomo - sytuacja trudna - wąż nie ma rąk , więc łapanie ma co nieco utrudnione. Przyjaciele jednak się nie poddają, bardzo chcąc włączyć go do zabawy. 

Pomijając fakt, że zapału i chęci do pomocy powinien uczyć się od tych postaci niejeden dorosły, książka przepięknie pokazuje, jak tolerancja i pomysłowość mogą pobudzić kreatywność i pokonać wszelkie bariery. Nikt nie powinien czuć się wykluczony, każdy może brać udział, choć czasem trzeba dostosować grę do jej uczestników.

 

W książce wskazane jest naśladowanie dźwięku upadającej piłki na głowę węża:-)

Okładka twarda, grube kartki, przepiękne ilustracje, dialogi w chmurkach - mądry przekaz. Nic tylko brać i czytać. 


Bardzo polecam tę książkę! Można ją kupić 

TUTAJ

Cały księgozbiór  

WYDAWNICTWA BABARYBA  możecie obejrzeć tutaj:KLIKNIJ TUTAJ

Bardzo polecam!



Komentarze


Zostaw swój komentarz