"Drzewo Darów" by Shel Silverstein - strzał w literacką dziesiątkę!

On listopad 22, 2017

Miłość do czytania i fantastycznych historii trzeba w dziecku kultywować od samego początku! Zacznijcie od "Drzewa darów" Shel'a Silverstein'a i podziwiajcie jak ziarenko tej fascynacji  rozrasta się do rozmiarów wielkiego drzewa miłości do słowa pisanego .

“Była sobie raz jabłoń, która kochała małego chłopca” - ten wstęp to dla mnie pierwszy wyrzut łez. Początki moich relacji z książką, w której takie jest właśnie pierwsze zdanie, sięgają czasów „pradawnych”  - jak to określa mój syn - czyli okresu przed jego urodzeniem prawie 15 lat temu. 

Pracując jako Au Pair w USA w 2000 roku książkę tę słyszałam tyle razy, że znałam ją na pamięć nie trzymając nawet nigdy w rękach. Biblioteki amerykańskie mocno ( i słusznie ) ją nagłaśniając - ustami swoich fantastycznych pracownic - podczas różnego rodzaju spotkań z dziećmi - czytały ją na głos rzeszom maluchów ,które chłonęły ją jak gąbka. 

 

Moja kolejna styczność z tym utworem miała podłoże bardziej osobiste - mój mąż - amerykanin -  czytał ją do mojego brzucha naszemu nienarodzonemu synkowi . Tradycja powtarzana przy każdym z czwórki naszych dzieci przerodziła się w pasję - moje dzieci kochały tę książkę ponad wszystkie inne. Niestety trzecia rok temu przeprowadzka zaowocowała zniknięciem książki ( o czym moje dzieci nie wiedzą do tej pory ) . Zakładam pozytywnie, że jest w jednym z nadal niewypakowanych pudeł na działce :-) 

 

Kiedy WYDAWNICTWA KINDERKULKA zdecydowała się wydać „Drzewo życia” - byłam w siódmym niebie! Nie dość, że będę mogła czytać tę książkę najmłodszemu synkowi - to jeszcze po polsku! Win win situation :)

Książka napisana i zilustrowana przez niesamowitego człowieka : Shel’a Silversteina - pierwszy raz pojawiła się w księgarniach w 1964 roku i stała się od razu jednym z najbardziej znanych dzieł tego autora. Wydana w ponad 10 milionach egzemplarzy , przetłumaczona została na wiele języków. Teraz mamy szansę cieszyć się nią po polsku .

 

Tę właśnie książkę czytali mojemu mężowi rodzice i to właśnie od niej zaczęła się jego przygoda z literaturą, która zaowocowała studiami z literatury angielskiej w Macalester College oraz lingwistyki stosowanej w Krakowie :-) 

 

O czym jest ta książka ? To opowieść o chłopcu i jego niezwykłej relacji z naturą : drzewem, które bardzo go kochając, oddało mu na przestrzeni jego życia wszystko, by go uszczęśliwić . Każdego dnia chłopiec przychodził do jabłoni, jadł jej owoce, huśtał się na jej gałęziach albo zjeżdżał po jej pniu… I jabłoń była szczęśliwa. Ale w miarę jak chłopiec rósł, chciał od jabłoni coraz więcej, a ona nie przestawała dawać mu tego, czego potrzebował. 

 

Książka z morałem, przecudownie, minimalistycznie zilustrowana, obdarzona niewielką ilością jakże znaczącego tekstu. Moje prawie trzyletnie, super energiczne dziecko nie tylko pozwala mi ją doczytać do końca ale często nasz wieczorne spotkania z literaturą kończą się podwójnym a nawet potrójnym jej przeczytaniem :-)  Kiedy na 40 stronach, oprawionych w sztywną oprawkę znajdziecie czasem po jednym zdaniu ubranym w piękną czarno - białą ilustrację - czytanie przebiega szybko, gładko i z ogromnym zainteresowaniem . 

 

Ile można dać drugiej osobie w imię miłości? Shel Silverstein stworzył poruszającą przypowieść dla czytelników w każdym wieku – wzruszającą interpretację daru miłości i pogodnej akceptacji tego, w jaki sposób druga osoba jest w stanie ten dar odwzajemnić. 

  

Bardzo bardzo polecam wam kupno tej książki - najlepiej z okazji bez okazji . Nie czekajcie na święta, urodziny czy Dzień Dziecka - taką literacką perełką powinno się obdarować dziecko już teraz. U nas - książka stoi zawsze „pod ręką”, gotowa na wieczorne chwile, które - tak jak mój mąż - moje dzieci z pewnością będą wspominać w dorosłym życiu. Miejmy nadzieję, że tradycję uda się nam kontynuować w kolejnych pokoleniach - ja już wiem, że warto. 

Możecie ją kupić bezpośrednio klikając w ten link:

DRZEWO DARÓW

Przekonaj się i Ty!

Ile kosztuje rozbudzenie w dziecku miłości do literatury? Ktoś powie,że nie da się tego wycenić . Nie zgodzę się. W naszym przypadku - rodziców czwórki dzieci - ta miłość kosztowała tyle, co egzemplarz tej książki :-)



Komentarze


Zostaw swój komentarz