Zamieszkałam w ubraniach - i Tobie życzę tego samego

On marzec 18, 2017

Jestem po przejściach : 4 porodach, wzlotach i upadkach zdrowotno- dietetycznych - moje ciało przez 38 lat zmienia się nieustannie - tylko ubrania nie nadążają za tymi zmianami. Rozmiar 42/44 to wyzwanie. Aż do teraz. XL-ka zadbała o mój  styl, wygodę i wielozadaniowość mojej codzienności!

Nie owijajmy w bawełnę - każda z nas chce wyglądać dobrze w tym, co nosi. To oczywiste! Oczywisty jest również fakt, że lubimy, kiedy za tym dobrym samopoczuciem idzie cena , jakość i element WOW wzbudzany w otoczeniu. Nosząc nasze ciuchy chcemy czuć się w nich wygodnie jak w legginsach i pięknie jak modelki na wybiegu. No jest to dośc połączenie dość nierealne. Szukam go przez większość mojego życia. Mam w swojej szafie ubrania z okresu  studenckiego ( może jeszcze się zmieszczę) , okresu mieszkania w Waszyngtonie i NY ( może się przyda ) , okresu ciążowego ( oby więcej się ni przydało ) i pociążowego. Kilka sportowych , kilka eleganckich etc... W sumie wychodzi na to, że kiedy byłam chuda to chodziłam ubrana tylko elegancko, a teraz - paradoksalnie - tylko na sportowo/jeansowo. 

Tak czy siak jakiś czas temu wypuściłam w eter prośbę do was o wsparcie i namiary na jakiś fajny e-sklep z ubraniami dla "chudszych innaczej ". Wysłaliście kilkanaście propozycji. Spaliłam się już na pierwszej. Świetna sukienka , którą tam zamówiłam przyszła w innym niż zamówiony rozmiarze, bluza miała inny kolor a trzecia rzecz w ogóle nie dotarła. Oh well... Trzy tygodnie czekania na odpowiedź emailową na moją reklamację przewyższył moje pokłady cierpliwości. Od rana do wieczora mam różne rzeczy nagłowie - czas spędzony na poszukiwaniu wszystkimi kanałami kontaktu z tym sklepem wydał mi się bezzasadnie stracony. Ubrania wydałam więć osobom, na które pasowały a sama usiadłam do dalszych poszukiwań. Z BARDZO dużą dozą niechęci. 

Znalazłam jeden.

www.xl-ka.pl

Świetne stylizacje online, ceny nie z kosmosu, materiał taki jak lubię - wszystko to sprawiło,że zaryzykowałam. 

I co? I dwa dni później kurier przyniósł mi świetnie zapakowaną paczkę, w której była mpoja sukienka, liścik i cukierasek. Obsługa bez zarzutu. A co z sukienką. No cóż.... zakochałam się w niej całkowicie. Zamieszkałam w niej od razu, przez pierwsze 3 dni zdejmując jedynie na noc. Luz blues , wygoda, nieworkowatość, możliwość łączenia z legginsami, rajstopami i butami na obcasach ( których obecnie nie noszę) sprawiła, że zachęciło mnie to do dalszych prób.

 

Na następny rzut poszła bluzka. Podobny materiał - idealna do jeansów - kupiłam. 

Sytuacja powtórzyła się : dwa dni później trzymając paczkę w rękach byłam już lepszej myśli niż przy pierwszym otwieraniu.

Bluzka okazała się strzałęm w 10! Noszę ją na zmianę z sukienką . 

Na fanpage XL-ki znalazłam informację o przecenie sweterka ( warto polować na takie okazje ) , który zaintrygował mnie krojem . Pomyślałam,że zasłoniłby mi tyłek wysmuklając i wydłużając optycznie nogi. A przede wszystkim byłby ciepły - w końcu zima jeszcze się nie skończyła a do ciepłych nocy jest jeszcze kilka miesięcy.

XL-ka overuse go w dwóch kolorach - ja zakochałam się w beżowym. I taki przyjechał do mnie lotem błyskawicy! 

No cóż... jest fantastyczny. Ciepły, świetnie ukłąda się na ciele, nie"gryzie" co sprawdziła moja córka , którą przyłapałam w nim już drugiego dnia po jego pojawieniu się w domu :-)

Nie wróży to dobrze mojemu portfelowi, bo kilka rzeczy wypatrzyłam w rzeczonym sklepie, które chcialabym jeszcze kupić. 

 

Nie mam figury modelki. Ale dobrze czuję się w swoim ciele. Pracuję nad nim nieustannie, dobrze i zdrowo odżywiam. Myślę, że już niedługo będę mogła zmieścić się w moje "zapasowe" ciuchy z innej epoki. Temu sklepowi jednak nie odpuszczę. Mają fantastyczne, skrojone na każdą figurę ubrania, które nosząc sprawią, że znowu dobrze poczujesz się sama ze sobą. Polecam! Bardzo !

www.xl-ka.pl



Komentarze


Zostaw swój komentarz